Dziękuję tym, którzy byli i są. Mam nadzieje że będą na zawsze.
Czasem chciałabym być jak wszyscy inni
I całym złem, które robię się poszczycić
Ale to nie jest trwałe bo przychodzi chwila gdy
Jestem szczęśliwa i w du*pie mam że Ty
Nie wiesz o mnie nic a oceniać mnie zaczynasz
Zamieńmy się rolami, sprawdźmy ile Ty wytrzymasz
W dzisiejszych czasach nie jest ważne to co robisz
Ale po ilu kielonach od butelki odchodzisz
Nie wiem czy jest dobrze kiedy wiem za wiele
Ale jebać tych co w oczy przyjaciele a tak na prawdę to skurwiele
Tak bardzo chciałam ufać wam nie myśląc ile będę cierpieć
Nie brałam pod uwagę jaką drogą muszę iść
By być tym, kim chce być...
Oczy czerwone jak krew, czyny brudne jak dusza
Robię wszystko dobrowolnie nikt do niczego mnie nie zmusza
Dobre dobre
OdpowiedzUsuń